Thursday, 30 July, 2026г.
russian english deutsch french spanish portuguese czech greek georgian chinese japanese korean indonesian turkish thai uzbek

пример: покупка автомобиля в Запорожье

 

Carper feat. Freak - Uciekaj Jak Najdalej

Carper feat. Freak - Uciekaj Jak NajdalejУ вашего броузера проблема в совместимости с HTML5
Carper : https://www.facebook.com/CarperOfficial Freak : https://www.facebook.com/FreakJZ Download MP3 : http://www75.zippyshare.com/v/74228801/file.html http://www.sendspace.pl/file/c5a2efac45bc4b5016b938d TXT : [REF] I nie ma tu nic, ciągle stoję sam Dookoła syf, ja wciąż patrzę w dal Cel, pal, to już koniec, przeładowane naboje Czas zamknąć ten rozdział, złapać broń w dłonie Musieliśmy polec, by odbić się od dna Wycelować w skronie, by oszukać czas Nie uratujesz nas, uciekaj jak najdalej To nie pierwszy raz kropla wydrążyła skałę [1] Już nie chcę nawet myśleć o sensie nawijania Może troche uściślę - do zmiany nie nakładania mnie ani jeden wers, litera, czy sylaba Emocjami władam, które są jak w oknie krata I upadam, boli strata, chyba zmysły postradam Furiata, kata czy brata nigdy nie zdradza szata Każda wada pochowana, siadaj, gadam tu do Ciebie Mówię nadal , poukładam sobie wszystko i mnie jebie Twoje życie Płaczę skrycie w zeszycie Soniczny wyciek, szycie historii jak marzyciel Do wiktorii i zwycięstw nie potrzebna logika Nie miałem wątpić, w mitach topiłbym skrzydła jak Ikar Witam w krainie cierpień, oraz odległych marzeń Na beatach coraz więcej ekshibicjonizmu wrażeń Czas pokaże, czy w parze idą z jakimiś zmianami Z biegiem wydarzeń karze ulegamy sami. [REF] I nie ma tu nic, ciągle stoję sam Dookoła syf, ja wciąż patrzę w dal Cel, pal, to już koniec, przeładowane naboje Czas zamknąć ten rozdział, złapać broń w dłonie Musieliśmy polec, by odbić się od dna Wycelować w skronie, by oszukać czas Nie uratujesz nas, uciekaj jak najdalej To nie pierwszy raz kropla wydrążyła skałę [2] dziwne, kiedy patrze w lustro - nic w nim nie ma w odbiciu tylko ciemność która ogarnia człowieka tu wiele rzeczy się zmienia, a wspomnienia? - jebać nie mam zamiaru biegać, za kimś kto odpadł w przedbiegach a na tekstach, niepotrzebnie zostawiam cząstkę siebie i gubię się w wersach, choć widzę znaki na niebie rozklepienie się rozszerza, światłość - zaraz oślepnę wydłubcie mi oczy - chce tylko słyszeć jak szepczesz jak wbite w plecy ciernie, wszystko zostawia rany przez nie wypływają błędy przez które się zmieniamy borykamy się z problemami, co zostawia ślady to uzbraja nas w nerwy, przez co wygrywamy już nie zaglądam do szafy, koszmary lubią wracać chciałbym w końcu odczuć spokój, i dalej nie spadać w ten syf co ogarnia, jak otchłań - pogarda do ludzi, kurwa to powoli mnie przerasta [REF] I nie ma tu nic, ciągle stoję sam Dookoła syf, ja wciąż patrzę w dal Cel, pal, to już koniec, przeładowane naboje Czas zamknąć ten rozdział, złapać broń w dłonie Musieliśmy polec, by odbić się od dna Wycelować w skronie, by oszukać czas Nie uratujesz nas, uciekaj jak najdalej To nie pierwszy raz kropla wydrążyła skałę [3] Chociaż to nie ekspiacja, to spowiedź całkiem szczera A nie topiony w owacjach rap przy jupiterach Dzisiaj tyklo ściera, minęło tyle czasu Odnajdywałem melodie w decybelach hałasu Słów zasób szeroki, chociaż nigdy nie opiszę Tej bitwy myśli, która w nocy przerywa cisze I nie słyszę tutaj rad, ale deklaracji wiele Zapomniał o mnie świat, przez co stałem się skurwielem Teren działań się kurczy, wybiórczy byłem zawsze Powiedz - dla Ciebie wzór, czy od zawsze byłem błaznem? I żadne tłumaczenia nie mają racji bytu Kiedy znika nadzieja - śledzę deseń sufitu, leżę Nie wierzę w nic tu, wiem, że wszystko do kitu Chcę jak najszybciej uciec od tego całego syfu Dryfuj przez swoje życie, uważaj by nie zabłądzić Pamiętaj o tych, którzy przy Tobie są dziś [REF]x2 I nie ma tu nic, ciągle stoję sam Dookoła syf, ja wciąż patrzę w dal Cel, pal, to już koniec, przeładowane naboje Czas zamknąć ten rozdział, złapać broń w dłonie Musieliśmy polec, by odbić się od dna Wycelować w skronie, by oszukać czas Nie uratujesz nas, uciekaj jak najdalej To nie pierwszy raz kropla wydrążyła skałę
Мой аккаунт