Link do strony głównej: http://sekretycery.pl/ PIELĘGNACJA CERY NACZYNIOWEJ Cera naczyniowa może towarzyszyć skórze mieszanej, suchej ,dojrzałej i wrażliwej. Jest skłonna do powstawania rumienia, a skóra na policzkach jest delikatna i cienka , przez którą prześwitują delikatne naczynka. To policzki właśnie najczęściej się czerwienią. Winę ponoszą naczynka, które pod wpływem różnych czynników ulegają rozszerzeniu, których ściany są osłabione i mało elastyczne. Stąd tez czas rumień potrafi się utrzymywać nawet kilka godzin. Ponadto cera naczyniowa jest narażona na powstanie trądzika różowatego, którego główną przyczyną jest brak równowagi naczyniowej w skórze. Dlatego tak bardzo ważna jest dobrze dobrana pielęgnacja. OCHRONA Cera naczyniowa wymaga przede wszystkim ochrony przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak słońce, mróz i wiatr. Latem pamiętaj o wysokiej ochronie przeciwsłonecznej minimum SPF 30 , gdyż naczynka pod wpływem działania promieni UV ulegają rozszerzaniu i stają się jeszcze bardzie delikatne. Takiej skóry nie powinno się w ogóle opalać. Tym bardziej, że z wiekiem ściany naczyń ulegają ścieńczeniu. Oprócz słońca na delikatne naczynka wpływ ma mróz i wiatr oraz ciągłe zmiany temperatur zimą. Na pewno nieraz to czułaś, gdy na dworze był siarczysty mróz, a ty weszłaś do ogrzanego pomieszczenia. Wtedy policzki dosłownie paliły. Możesz zmniejszyć reakcję naczynek i przed wyjściem na zewnątrz nałożyć ochronny oraz podkład i puder. Dzięki temu stworzysz warstwę izolującą i zabezpieczysz naczynka przed działaniem niskiej temperatury i wiatru. WZMACNIANIE Poza ochroną niezwykle ważne jest wzmacnianie naczynek dzięki odpowiednim składnikom aktywnym, między innymi witaminie C zawartej w warzywach i owocach. Szczególnie dużo znajdziesz jej w w owocach cytrusowych, kiwi, malinach, truskawkach, aronii, porzeczkach czerwonych i czarnych, czereśniach, wiśniach czy w zielonej pietruszce i ziemniakach.. Najwięcej witaminy C ma wiśnia acerola. W Polsce dostaniesz ją głównie w kapsułkach, syropie lub proszku. Na szczęście preparaty zawierają naturalną a nie syntetyczną postać tej witaminy. Dzięki temu doskonale się wchłania i jest rzeczywiście skuteczna. Oprócz diety naczynka możesz wzmacniać dzięki odpowiedniej pielęgnacji. Pierwsze to oczywiście oczyszczanie, które w przypadku cery naczyniowej powinno być bardzo delikatne. Do oczyszczenia buzi najlepiej sprawdzą się łagodne mleczka, żele lub olejki oczyszczające z rumiankiem, zieloną herbatą, aloesem, pomidorem lub różą. Podczas mycia staraj się trzeć buzi i nie masuj jej zbyt intensywnie, aby nie pobudzić naczynek. Po oczyszczeniu zastosuj tonik lub hydrolat wzmacniający i zwężający naczynia np. z melisą, oczarem wirginijskim, gorzką pomarańczą, melisą, bławatkiem lub czarna porzeczką. Składniki łagodzące naczynka i zmniejszające rumień powinny znaleźć się również w twoich kremach i maseczkach. Skuteczne działanie mają arnika, kasztanowiec, żurawina, miłorząb japoński, wspomniany już oczar wirginijski oraz naturalne oleje: z dzikiej róży, z nieśmiertelnika(kocanki), geraniowy i z pestek winogron. Warto, abyś przynajmniej 2 razy do roku zafundowała swojej skórze silniejszą kurację w postaci serum z witaminą K, C, rutyną, granatem lub rokitnikiem. Będzie to zastrzyk w postaci dobroczynnych składników dla twoich delikatnych naczynek. ŁAGODZENIE Dobrze dobrana pielęgnacja wpłynie korzystnie na kondycje skóry, ale niestety nie sprawi, że rumień nie będzie się zupełnie pojawiał. Taka jest natura cery naczyniowej. Możesz jednak zminimalizować pojawiający się rumień. Najlepszym sposobem na zaczerwienione policzki jest łagodząca woda termalna lub hydrolat z melisy czy czarnej porzeczki. Wystarczy, że spryskasz wodą lub hydrolatem podrażnioną skórę, odczekasz 10 sekund i delikatnie osuszysz chusteczką. Taki sposób możesz śmiało stosować na makijaż. Możesz również użyć specjalnego gotowego kompresu żelowego. Taki kompres wykonany jest z wytrzymalej folii, takiej samej, jaką stosuje się w okularach żelowych. W środku zawiera substancje żelową. Wystarczy włożyć go do zimnej wody lub na chwilę do lodówki i położyć na buzię na kilka minut. Uważaj tylko, aby okład nie był zbyt chłodny. Naczynka nie lubią przesady. PEŁNY TEKST NA http://sekretycery.pl/