Ten ogromny kompleks szpitalny wybudowany został tuż przed II Wojną Światową na terenie ówczesnej Rzeszy, jako placówka zarezerwowana dla wojsk Wehrmachtu. W tym miejscu warto przypomnieć, że w owym czasie Legnica była miejscem szkolenia ukraińskich organizacji wojskowych, które we wrześniu 39 roku brały czynny udział w napaści na Polskę.
Przez cały okres trwania działań wojennych zlokalizowany w tzw. Lasku Złotoryjskim szpital przyjmował rannych z wielu frontów. Po wojnie, kiedy Legnica znalazła się w zasięgu granic Rzeczpospolitej, a wielką jej część zajęli oprawcy zwani dowództwem Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej, obiekt stał się Centralnym Szpitalem Północnej Grupy Wojsk. Nie był w pełni wykorzystywany, ale jak tysiące innych obiektów w czasie Zimnej Wojny pozostawał w odwodzie na wypadek wystąpienia kolejnych konfliktów zbrojnych.
Sowieci opuścili szpital w roku 1992, rok później ziemię legnicką opuścił ostatni radziecki żołnierz.
Dzisiaj, czyli dokładnie 20 lat później, ogromny kompleks pozostaje niezagospodarowany. Całość jest w rękach Polaków z Kresów Wschodnich, którzy otrzymali ten teren za utracone mienie zabużańskie. Przypuszczalnie właścicieli jest wielu, co z pewnością nie ułatwi ewentualnej transakcji z zainteresowanym inwestorem. Inna sprawa, że trudno sobie wyobrazić jaki rodzaj inwestycji można by przeprowadzić w miejscu zajmującego obszar ponad 7-hektarów byłego kompleksu szpitalnego, w skład którego wchodzą:
- budynek główny- trzykondygnacyjny moloch (+ piwnica), którego korytarze rozciągają się na 250 metrów
- budynek, w którym mieścił się oddział chorób zakaźnych
- budynek jadalni
- budynek z salą kinową i pokojami hotelowymi
- kaplica z prosektorium i chłodnią
- budynek rekreacyjny z basenem i sauną
- murowany spacerniak sąsiadujący z oddziałem psychiatrycznym
- budynek pełniący funkcję hangaru na ciężki sprzęt
Pewnie znalazłoby się jeszcze coś, o czym w chwili pisania tej notki zapomniałem.