Graba x PickBeatz - Greenter
PickBeatz: https://www.fb.com/pickeriuszbitziusz
Graba: https://www.fb.com/graba.mieroszow
Ponkey: https://www.fb.com/masterbyponki
Deska: https://www.fb.com/MojTartakBlog
Faceless Collective: http://www.facebook.com/FacelessCollective
Tekst i wykonanie: Graba;
Produkcja: PickBeatz;
Mix i mastering: Ponkey;
Grafika: Deska;
Tekst utworu:
Pogoda za oknem wymusiła taki klimat,
wysnuła swoje słowa, jakoś późna zima.
To mi przypadł taki los, tułania myślą w mroku,
z tornada tysiąc słów, dających ci spokój.
Musimy trochę zwolnić, wiesz, się zatrzymać,
bywa, że reakcja na krzyk to lawina.
Na finał nie czekam, bo droga jest ważna,
zostawiam na kartkach duszę opętańca.
Zapraszam do niego, zapraszam, prędko,
odpłyniemy w styku zmysłów, dotyku, na pewno.
Stojąc w synestezji, mówimy 'papa, lęku',
nie patrzę na zegar, kiedy czas staje w miejscu.
A gradienty w mózgu od indygo do błękitnej,
gdy mówimy 'biegnij', nigdy wnet.
Wszystko w swoim tempie i rób tak, jak chcesz.
(piasek pod powieką, więc to nie sen, lecz...)
Najgłośniejszy instrument, głos – ze mną zawsze,
cichy szept, gdy kochałem, głośny wrzask gdy spadłem.
Dzisiaj wiele mówię, ale niewiele to zmienia,
bo zamykam swoje szczęście w trzech tylko literach.
To nie demencja, kiedy mniej już za nami,
bo więcej przed nami – związani słowami.
Chcesz słuchać prawdy, pamiętaj, ją masz w tym,
nie wiesz jak ponad tym fruwamy.
Budzi obawy sen, to patrzymy w czerń,
która coś jak przejściem jest, to zauważam, że,
że zmienia się sceneria i znów tysiące barw,
kiedy nagle spostrzegam, że nie jestem sam.
Piję z kubka herbatę, obserwując zza mrozu
tych, którzy znoszą go, dziś wrócę tam znowu
i będę wreszcie z tobą, bo te sny, a nie lęki,
a dziś wyjątkowo się czuję wyjątkowo, uwierzysz?