Lipa - drzewo z dobrą duszą.
W języku potocznym - lipa - zwykle kojarzy się z czymś tandetnym, a jednak lipa to drzewo magiczne, z którego powstaje praktyczne tworzywo dla twórców ludowych i fantastyczny surowiec zielarski.
Lipa jest jedną z najważniejszych roślin w kulturze Słowian. Lipiec zawdzięcza jej swą nazwę. Kwiaty lipy są jednym z głównych pożytków pszczelich, a zarazem źródłem popularnej herbaty.
Herbatkę z suszonych kwiatów lipy pije się w przypadku kaszlu, przeziębienia, grypy. Herbata z kwiatu lipy wielkolistnej i kwiatu ślazowego, z dodatkiem miodu, nadaje się znakomicie na zakatarzenia. Można też ugotować z mlekiem zeskrobane z lipy łyko. Na kaszel jednak najczęściej stosuje się odwar kwiatu lipowego z dodatkiem odwaru szałwii i ślazu z mlekiem. Herbata pomaga nie tylko na kaszel, ale także na poty, duszności, chrypkę. Kwiatostan lipy znakomicie wpływa na układ trawienny organizmu ze względu choćby na wybitne właściwości rozkurczowe..
W małopolskich wsiach, podczas bólu gardła, stosowano niegdyś okłady na szyję z gotowanego w mleku rdzenia lipy. Napar kwiatu lipowego używano w chorobach pęcherza i nerek, atakach nerwowych i jako środek uspokajający. We wszelkich rodzajach kaszlu i ostrych wysypkach u dzieci takich jak odra, płonica czy ospa podawano dzieciom odwar z kwiatu lipowego z mlekiem.
Ba, zawżdy, kazano dzieciom moczącym się w nocy skakać przez kłodę lipową wydrążoną w kształcie ula, a służącą zazwyczaj do ługowania bielizny. - Robiły to raz po raz przez dziewięć dni.
Ludzi, którzy odchodzili od zmysłów, obwiązywano powrozem z łyka lipowego poświęconego wodą święconą. Chorych na suchoty kąpano w latoroślach i macierzance ugotowanej ze świeżym, świńskim gnojem. W przewlekłych stanach reumatoidalnych kąpano delikwentów w wywarze z liści lipowych. Na wrzody lub bolączki wszelakie oskrobywano gałęzie lipy, robiono z nich miazgę, gotowano w mleku i okładano chore miejsce. Gdzie niegdzie dodawano do masy rozchodnika, nostrzyka, rojnika i siemienia lnianego. Węgiel z drewna lipowego służył jako środek na zgagę, ale i grzybicę woszczynową. Krosty okładano liśćmi lipy.
A nie daj Boże, gdy niewiasta chciała pozbyć się piegów. – Wtedy, moczono w miękkiej wodzie kwiaty i liście i przykładano na przemian ze zmiażdżonym gałęziami (szkoda, że jej nie chłostano). Surowce z lipy do okadzania ludzi i krów sprzedawały jeszcze nie tak dawno zielarki (bab) na Jasnej Górze!
Lipa zaiste świętym drzewem jest i basta, drzewem z dobrą duszą. Rzeźbiarze twierdzą, że można z niej cuda robić. Otaczające nas kapliczki, święci i obrazy powstawały przeważnie z lipy. Ludzie wierzyli dawniej, że w drzewie mieszkają dobre dusze, toteż w ich pobliżu budowano kościoły i kaplice. Nawet trumny robiono z lipy, o słynnych chodakach nie wspomnę...
Więcej na:
http://www.bonimed.pl/pl/artykuly/ostroznie-z-lekami-na-grype